Własna działalność gospodarcza – czy powinieneś jej się bać?

własna działalność

Wiele osób ma obawy z porzuceniem etatu i rozpoczęciu ścieżki rozwoju pod własnym szyldem. Często zadajemy sobie pytanie — a co jeśli się nie uda? Pamiętajmy, że nikt z nas nie ma wpływu na to, co się wydarzy. Mamy jednak wpływ na konkretne działanie. Działanie, które poprowadzi nas do odpowiedzi na pytanie, czy własna działalność gospodarcza nadaje się dla nas?

Zanim zrezygnujesz z etatu

Często bijemy się z myślami o opuszczeniu dotychczasowego pracodawcy. W pracy jest nam źle, czujemy się wypaleni lub po prostu w pewnym momencie zauważamy, że to droga donikąd. Zanim jednak będziesz chciał na dobre opuścić etat i zacząć tworzyć własny biznes to przygotuj się najpierw do tego odpowiednio.

To właśnie etat będzie Twoim wentylem bezpieczeństwa w przypadku gdy nie do końca Ci się powiedzie lub po jakimś czasie stwierdzisz, że jednak to, czym się zajmujesz, nie sprawia Ci tylu radości i chcesz się zająć innym biznesem. Wiem coś doskonale o tym, ponieważ swoją działalność założyłem w 2015 roku pracując właśnie na etacie i w tym czasie do roku 2019 byłem z ponad roczną przerwą na 3 etatach w ciągu 4 lat. Całość opisuję w artykule pt. “Pełny ZUS, czyli własna działalność i pełny luz“. Oczywiście twoja własna działalność gospodarcza nie powinna kolidować z istniejącym etatem. Nie powinieneś również korzystać z narzędzi obecnego pracodawcy w swojej działalności.

Powinieneś jednak poinformować obecnego pracodawcę o tym, że będziesz prowadził biznes na boku. Jeśli nie bezpośrednio szefa, to przynajmniej daj znać o tym w kadrach ze względu na rozliczenia podatkowe. Przy prowadzeniu działalności, to ty rozliczasz swoje podatki na koniec roku, więc pracodawca nie będzie potrącał Ci miesięcznych zaliczek na podatek dochodowy.

Budżet na start

To, że przepływy pieniężne w firmie są bardzo ważne, nie trzeba raczej nikomu tłumaczyć. Na początku bardziej kwestia tyczy się tego, ile potrzeba pieniędzy na start. Uważam, że biznesplan, w momencie kiedy nie prowadziłeś jeszcze żadnego biznesu w życiu, jest trochę laniem wody. O ile analizę konkurencji można sobie rozpisać, to nie wyobrażam sobie jak człowiek, który w życiu nie wystawił żadnej faktury, nie poczuł na własnej skórze, jak to jest zdobywać klienta, może być w stanie oszacować, ile zamierza zarobić w tym roku oraz w kolejnych latach.

To, co radzę na początek to mieć budżet na koszty, a przynajmniej na ich półroczne pokrycie. Jeśli pracujesz na etacie, to twoim głównym miesięcznym kosztem będzie na pewno składka zdrowotna ZUS (w 2019 roku wynosiła 342,32 zł) oraz księgowość. Jeśli żyjesz od pierwszego do ostatniego, to zamiast zakładania własnej działalności gospodarczej, zacznij może najpierw od naprawy swoich finansów osobistych, w taki sposób, żeby jednak miesięcznie coś zostawało.

2000 zł czy to wystarczy?

Ja zakładając swoją firmę, miałem budżet początkowy 2000 zł i rezerwę na opłacenie zobowiązań wobec ZUS na 6 miesięcy. Wiedziałem, że chcę zająć się sprzedażą na allegro dlatego też budżet początkowy został przepalony od razu na kasę fiskalną POSNET Mobile, drukarkę atramentową EPSON, która służy mi do dziś oraz drobne materiały biurowe. Wiedziałem też, że chcę na początku prowadzić sprzedaż w systemie “just in time”, czyli najpierw zamówienie i pieniądze ze strony klienta, a z mojej realizacja i wysyłka w ciągu 2-3 dni roboczych. Można sobie pozwolić na taki model, jeśli masz w pobliżu dostawców i znasz ich stany magazynowe. Na początku możesz tym samym sprawdzić, co się sprzedaje i co warto w późniejszym okresie zakupić na stan.

Moim celem na początku było zarobić na koszty bieżące. Nie musiałem zarabiać ważne, że nie miałem strat. Jakież było moje zdziwienie, gdy na składkę zdrowotną zarobiłem już po kilku dniach. W tym momencie wiedziałem, że obrałem dobry kierunek i wkręciłem się w temat jeszcze bardziej.

Zacznij z tym co masz

Dość często wiele osób rozpoczynając własną działalność gospodarczą brnie, w niepotrzebne moim zdaniem koszty, zamiast wykorzystać zasoby, które posiadają obecnie. Na początku zapomnij o profesjonalnym logo. Zamiast tego, użyj bezpłatnych narzędzi do tworzenia grafik, jak na przykład Canva, gdzie zrobisz je w kilka chwil. Czy na pewno potrzebujesz od razu lokal użytkowy lub firmowy samochód? Możesz użytkować prywatny samochód do celów firmowych, a biuro na początku prowadzić w domu. Nie znając się na prowadzeniu działalności, nie ma sensu brnąć w działalności obarczone wysokim ryzykiem. Świetnie opisuje to Daymond John, w swojej książce “Siła przedsiębiorczości, siła upadku”, w której udowadnia, że brak zasobów lub ograniczony budżet może stać się twoją największą przewagą konkurencyjną.

Obawy przed odejściem

Obawy przed odejściem

Kiedy już zaczynasz czuć się pewnie, pracując na etacie i prowadząc swój biznes na boku, czas postawić sobie pytanie — jak długo jeszcze chcesz pracować w ten sposób. Zakładam, że odejście z etatu jest Twoim celem. Jeśli zauważysz, że w ciągu 3 następujących po sobie miesięcy potrafisz osiągać satysfakcjonujące Cię przychody, które nie schodzą poniżej określonego poziomu, to jest to dobry moment.

Jeśli w aktualnej pracy jest Ci dobrze i komfortowo, to chęć przejścia na własne, może być dla Ciebie małym Brexitem i zaczniesz się wahać. Wierz mi na słowo, ale chyba każdy, kto zadomowił się w danej firmie, napotka na swój własny opór, a w głowie zaczną krążyć różne myśli:

  • Czy postępuję właściwie?
  • Czy sobie poradzę?
  • A co jeśli się nie uda?

No to teraz słuchaj uważnie.

Czy postępujesz właściwie?

Oczywiście, że postępujesz właściwie. Jeśli chcesz zacząć zarabiać naprawdę duże pieniądze, być niezależnym od czyichś rozkazów to jest to dobra droga. Przecież to ty właśnie chcesz być szefem w swojej. Po to rozpocząłeś swoją przygodę z biznesem.

Czy sobie poradzisz?

A co do tej pory robiłeś? Radziłeś sobie. Dodam, że odblokowując sobie 8 godzin dziennie (z dojazdami będzie pewnie jakieś 10 godzin) będziesz w stanie rozpędzić swoją działalność kilkukrotnie, jeśli tylko odpowiednio się do tego zmotywujesz. Zacznij działać codziennie małymi krokami, wprowadź rutyny. Pamiętaj, że nie możesz kontrolować tego, co się wydarzy bez twojej woli, ale masz wpływ na działanie. Dlatego działaj i jeszcze raz działaj.

A co jeśli się nie uda?

Nic. Wrócisz na etat i spróbujesz jeszcze raz. Pamiętaj też, że gdy prowadzisz biznes i widzisz, że nie układa się wszystko tak, jak byś chciał to, zamiast inwestować środki na nierentowne przedsięwzięcia, lepiej je zakończyć i zacząć z czymś nowym. Jeśli sumiennie będziesz się przykładał, ale po czasie rynek zweryfikuje twój biznes inaczej, to musisz mi uwierzyć, że własna działalność gospodarcza zrobi z ciebie zupełnie innego człowieka. Ze swoim bagażem doświadczeń powrót będzie łatwiejszy. Pewność siebie również. Piszę to z czystej autopsji.

Własna działalność gospodarcza

Ostatnio odbyłem ciekawą rozmowę z Marcinem Kukurowskim, który prowadzi kanał na YouTube pod nazwą Angielski-Yes-Please. Udziela on korepetycji z języka angielskiego m.in. za pomocą Skype. Do jego profilu na Instagram odsyłam tutaj. To właśnie na instagramie rozmowa z nim zainspirowała mnie do napisania tego artykułu. Rozmawialiśmy trochę książkach i o przejściu na swoje.

Doszedłem do wniosku, że ludzie boją się opuścić komfortowy etat prowadzać działalność, która może się nie udać, a nie boją się tego, że mogą zostać zwolnieni z dnia na dzień i również nie mieć nic. Przez lata pracy na etatach widziałem już nie jedno zwolnienie. Czasem za wyniki, czasem był to inny powód. Kto zatem jest w lepszej sytuacji? Człowiek na etacie, który nie jest przygotowany na zwolnienie czy przedsiębiorca z umiejętnościami na etacie, który stopniowo przechodzi na swoje?

Podsumowanie

Nie powinieneś obawiać się o to, czy własna działalność gospodarcza jest dla ciebie, szczególnie prowadząc ją równolegle na etacie. Najważniejsze jest to, aby dopasować biznes do siebie i nie skupiać się tylko na pieniądzach. Jeśli skupisz się tylko na pieniądzach, a nie na robieniu tego, co sprawa Ci przyjemność to szybko się wypalisz. Niech pieniądze, które otrzymasz, będą skutkiem ubocznym działania, a nie celem samym w sobie. Pamiętaj, że 16 godzin pracy, gdy pracujesz dla siebie z radością, nie dorównuje nawet godzinie pracy dla kogoś. No i w końcu polubisz te poniedziałki 🙂